|
|
i tell U we must die
zycie to cale spektum mozliwosci, nie podlaga dyskusji, ale ten pierwszy krok ...... to takie .. obce ... nienawidziec swiata w ktorym sie zyje .. zbierajac sile na wyjscie .. czy wyjde z tego ? i czy za kazda cene ? czy ta tena jest ta cena .. czy warto !??? niewiem ... ciezko odpowiedziec sobie na najwazniejsze pytania .,........
ashima 2007-02-17 22:18:32
skomentuj (12)
...
ogarnela mnie bezsilnosc, permamentny brak ochoty nawet na to co najbardziej kocham, praca stanela w miejscu, nie widze juz sensu ... odnajde .. musze
ashima 2007-01-05 11:22:59
skomentuj (7)
***
moja kobieta wlanie pakuje sie do ostatecznego pozegnania po 5 latach .. coz via con dios
ashima 2006-07-02 00:43:25
skomentuj (19)
sexxxxxx
nie mialem od jakiegos czasu kobiety bo sie rozstalismy, tymczasowo, wyjazd itd
ale czuje tak wielki pociag sexualny, ze niewyobrazacie sobie, praktycznie moglbym isc do lozka z kazda napotkana mi kobieta w oczywiscie jakis rozsadnych granicach wiekowych .. krotko mowiac napalony jestem jak malolat a tymczasem 30 na karku, zawsze bylem kims kto lubi te zabawy, nie ma nic lepszego od baraszkowania wspolnie, zabawy wlasnymi cialami, absolutnie prymitywna chcecia kopulacji, bezgranicznym porzadaniem .. to jest piekne, jedno z nielicznych prawdziwych uczuc we wszechswiecie.
zastanawiam sie jak mozna zyc w celibacie, przeciez po pierwsze to wbrew naturze i w rownym stopniu pojebane jihad, wogole niewiarygodne .. ksiedza pewnie brandzluja sie co poranek bo przeciez nie mozna miec czystych mysli bez tego .. kobiety : czy wy tez tak macie czy tylko samce sa tak napalone?
ashima 2006-06-30 23:25:35
skomentuj (6)
**
kobiety!!, zrozumcie, pisze to bezinteresownie bo nikt nigdy nie dowie sie kim jestem wiec moge sobie powzwolic na wszystko : nad facetem nie da sie zapanowac, nie da sie wyprac mu mozgu z zainteresowan, nie da sie odepchnac go od przyjaciol, nie da sie go ulozyc, tacy sa juz z nas dranie czy jak tam zwal, jestesmy egoistami po czesci bo na was nie mozna polegac w krytycznych momentach, tona nas musicie polegac wiec zamknijcie sie !
* sa wyjatki ale to smaciarze, ktorzy zdradzaja wlasna rase wiec radze jako 100% samiec pozbyc sie takiej cioty bo predzej czy pozniej on zdradzi was.
ashima 2006-06-25 01:48:06
skomentuj (3)
...
jestem beztroski, wyluzowany, mieszkam sam w obcym kraju, dziewczyna mnie prawdopodobnie rzucila choc nie wierze bo jej tak latwo nie jest sie czlowiek pozbyc i sam nie wiem czy tez chce zeby odeszla, wlasciwie problem polega na tym czego ja chce a czego ona nie chce .. czyli praktycznie wszystkiego, poprostu niedogadujemy sie ze soba w jakiejkolwiek sprawie, tak czy owak moge sobie wiesc takie zycie jakie teraz wiode, spokoj, cisza, nikt mi nie mowi co mam a czego nie mam robic - jakbym byl dzieckiem kurwa .. zreszta latwiej to by sie zylo jakbym mial najblizszych znajomych o 1000 km blizej ...
ashima 2006-06-24 17:18:58
skomentuj (0)
...
czy ktoras z pan moglaby mi wyjasnic dlaczego kobiety zadaja tyle retorycznych pytan?
ashima 2006-05-01 19:26:14
skomentuj (5)
...
rozpierdala mnie wszystko .. od zapachu po stan portfela .. i napewno nie jest to smieszne .. jestem zalamany ... nigdy w zyciu nie sadzilem, ze bede mial takie glupie problemy jak ma teraz .. glupie nie sa ... ale nie potrafie znalesc slowa zeby to wszystko ogarnac ...
ashima 2006-04-07 22:52:00
skomentuj (5)
***
jestem bezczelnym chamem kompletnie nie przystosowanym do zyja w jakim kolwiek spoleczenstwie od pary poczynajac po kraju czy jednej rasie konczac ... nie pasujecie do mnie ... ale coniektorzy rowniez sa wyrzutkami i za to ich kocham
ashima 2006-04-02 01:11:04
skomentuj (0)
gdzies na dnie ...
alkohol oczyszcza mozg, zabija slabe komorki, eliminuje twoich wrogow, zabija slabe Ja .. decyzje podjete po pijaku moze nie zawsze sa etyczne ale zawsze sa odwazne .. ladujesz na obcej planecie, pelnej znanego bolu, nieznanej nieobecnosci wszystkich bliskich, zupelnie jak podroz w nieznane ... podroz ... tylko to jest warte ryzyka ... jestem o krok od wywrocenia wlasnego zycia do gory nogami .. nie oszukujmy sie, mam wszystko ,wizje na pszyszlosc bez terazniejszosci i slaba wiare .. ale nie wiary mi trzeba , nigdy w nic nie wirzylem ,nie byla mi potrzebna wiara bo zyje i chce sie rozwilac a jedyna blokada jest pierdolone doskonale zycie .. dom w zajebistym miejscu z zajebistym widokiem, praca w miare oplacalna choc i tak nigdy kasy dosc, i jakis maly fundament w postaci kobiety ... nie tego mi trzeba .. nie jestem odwazny, nie jestem tez tchorzem, posiadajac wszystko o czym marza walikoniki roznych masci Ja marze tylko o jednym : idealnej destrukcji .. wszystkiego .. poczawszy od wlasnego pierdolonego stabilnego zycia skonczywszy na zagladzie ziemi .. nie zrozumnie mnie zle, nie chce niszczyc ziemi, nie mam pojebanego charakteru typu adolf czy jozek, poprostu jestem ciekawy, chcialbym zobaczyc jak swiat udlawi sie wlasnym gownem i padnie jak pasc wkoncu powinien .. wiem czego chce i wiem ze przyniesie to bol i lzy kilku bliskim osobom, moze gdybym poszedl ta sciezka zginalbym i nic nie zyskal ale jesli nia nie pojde co bede wart?
po chwilach slabosci milosc i zal po stracie zwykle gina w imie czegos ekscytujacego .... i rodza sie na nowo 100 tysiecy razy silniejsze .. so be it.
ashima 2006-02-18 23:38:11
skomentuj (11)
|
|